Nowy Tomyśl - "Projekt dolére" Teatru Paragraf -2

Dolére - to znaczy odczuwać ból. Temat bliskiego człowiekowi stanu emocjonalnego stał się kanwą do stworzenia kolejnego wyjątkowego spektaklu Teatru Paragraf -2 z Siedlca, jaki w sobotę, 23 listopada, w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Nowym Tomyślu obejrzeli fani teatru i Paragrafu -2. Przedstawienie Projekt dolére pokazane po raz pierwszy w ramach ubiegłorocznego Międzynarodowego Dnia Teatru zaskoczyło nowotomyską publiczność nie tylko – jak zwykle – ciekawymi tekstami, poruszającymi tematami i pełną emocji grą aktorską, ale przede wszystkim formą. 
Na spektakl złożyły się bowiem 4 etiudy teatralne, odgrywane równocześnie w różnych miejscach biblioteki na przygotowanych specjalnie na tę okazję 4 różnych scenach. Publiczność podzielona na 4 grupy wędrowała od sceny do sceny po to, by wziąć udział – nierzadko dosłownie – w odgrywanych epizodach. Taka konfiguracja pozwoliła nie tylko na obcowanie ze sztuką aktorską członków Paragrafu - 2 bardzo blisko, ale spowodowała również, iż publiczność stała się częścią przedstawienia.
Poszczególne etiudy teatralne wywarły ogromne wrażenie na widzach dzięki umiejętnemu operowaniu słowem, muzyką, światłem i scenografią, ale przede wszystkim przez ich treść i przesłanie. Pierwszy z czterech epizodów, nosił tytuł: „Kraina Pleśni”, a jego scenariusz powstał w oparciu o poezję Stanisława Grochowiaka. Turpistyczną kompilację jego wierszy ubrał w formę teatralną i wyreżyserował założyciel teatru - Grzegorz Śmiałek, a opracowała muzycznie: Maria Malewicz Oboje też zagrali role symbolicznych, bohaterów - buszujących w śmieciach krainy wspomnień kloszardów poszukujących szczęścia i zapomnienia.
Druga etiuda wyreżyserowana przez Grzegorza Śmiałka i zilustrowana muzycznie przez Marię Malewicz - nosząca tytuł „Maria Moriewna” powstała na podstawie powieści Catherynne M. Valente „Nieśmiertelny”. Kolejna para aktorska: Paulina Brudło, Daria Bimkiewicz przedstawiła scenę przesłuchania Marii Moriewny - narzeczonej Kościeja, przez Towarzyszkę Jagę, w czasie której toczy się batalia o uczucia i wspomnienia.
Trzecia część przedstawienia zatytułowana – tak jak powieść Sylwii Chutnik "Dzidzia" pokazywała z kolei ponadczasowy wymiar macierzyństwa, bezsilności, cierpienia. Na pozór banalna opowieść o matce, niepełnosprawnej córce i ich losach, kryła w sobie tajemniczą historię zbrodni z II wojny światowej. Tę jedną z wywołujących największe emocje u widza scen wyreżyserowała Alicja Brudło, a Marzena Guzior- Piosik, Krzysztof Świgło, Liliana Brudło stworzyli niezapomniane kreacje aktorskie. Czwarta etiuda pt. "Stypa" stworzona na podstawie „Balladyn i Romansów” Ignacego Karpowicza i wyreżyserowana przez Alicję Brudło odegrana została przez jednego aktora - Sebastiana Dzięcioła z udziałem publiczności. Na jej potrzeby w bibliotecznej wypożyczalni dla dorosłych stanął stół, przy którym – w rolach uczestników stypy zasiedli zaskoczeni widzowie spektaklu. Prawdziwy poczęstunek i bliski kontakt z aktorem odtwarzającym rolę nieoczekiwanie tracącego rodziców młodego człowieka wywarły na widzach ogromne wrażenie. Tym bardziej, iż Karpowicz rozlicza się w swej powieści z wieloma polskimi przyzwyczajeniami i świętościami.

Finał trwającego 80 minut spektaklu „Projekt dolére”, odbył się na piątej scenie – w sali wystawowej, w której zebrali się wszyscy widzowie i artyści. Przedstawienie zakończyło się przepiękną pieśnią o odchodzeniu i odchodzącym w wykonaniu Alicji Brudło. Ukojenie jakie niosła zebranym, pozwoliło uspokoić burzę uczuć, którym nie sposób się by oprzeć podczas uczestnictwa w etiudach, które nie mogły nie wywołać refleksji na tak ważne i trudne tematy jak: śmierć, okrucieństwo, kalectwo, ból, bezsilność, ale także marzenia, miłość, szczęście.
Fot. dolere1 - Marzena Guzior - Piosik w roli matki.
Fot.dolere 2- Sebastian Dziędzioł zaprosił widzów na "Stypę"
fot. dolere 3 - Maria Malewicz i Grzegorz Śmiałek zagrali bohaterów "Krainy Pleśni".